Wniosek na pasku podbródkowym jako lekarstwo na chrapanie. Pasek podbródkowy to łatwe w użyciu narzędzie do walki z chrapaniem. Komfort noszenia w nocy z pewnością wymaga przyzwyczajenia. Kiedy już się do tego przyzwyczaisz, pasek pod brodą może w końcu zapewnić spokojne noce Tobie i Twojemu partnerowi. Inne tkanki miękkie szyi symetryczne, bez zmian ogniskowych, niepowiększone. Niewielkie zmiany (po)zapalne w wyrostkach sutkowatych k. skroniowych obustronnie. Wniosek: obraz szyi prawidłowy. Czytałam, że stany zapalne w wyrostkach sutkowatych powstają po zapaleniu ucha, którego ja nie przechodziłam nigdy, przynajmniej o tym nie wiem Wysokiej jakości produkty do chrapania są często zalecane przez lekarza. Tak jest na przykład w przypadku Sleep Genie, który pomaga choremu zachować równowagę w nocy. Niemal niemożliwe jest chrapanie z zamkniętymi ustami, dlatego Geniusz Śpiący jest oklaskiwany przez chrapanie cierpiących na całym świecie. Kolejny film już za kilka dni o 17:00!Projekt Genzie wspiera Dooti Donuts: https://bit.ly/DootiDonutsGenzieZapraszamy na stronę naszego sklepu: https://genzi Zacząłem oddychać z zamkniętymi ustami. Nie chrapię" - wyliczał zalety operacji gość Michała Figurskiego. - Dodam tylko, że poprawia się jakość życia nie tylko osoby operowanej, ale także partnera czy partnerki - podkreślił prof. Piotr Skarżyński. Sprawdź także: Chrapanie z drugiej ręki to nieprzespane noce, stres, depresja Nie mam pojęcia, jak to fizycznie możliwe, że H wydaje takie dźwięki, kiedy chrapie, ani jak go nie budzą. Chrapanie może zakończyć nasze małżeństwo. ghetto boy names. Konfesjonał #25771601. Dla wielu z nas spanie obok partnera nie oznacza odpoczynku. ZPnA. Dostałam dla syna lat 7, skierowanie na badanie rtg nosogardła. Oto wynik: Cechy RTG nieznacznego stopnia pogrubienia tkanek miękkich tylno-górnej ściany nosogardła w rzucie III-ego migdałka z nieznaczną redukcją światła nosogardła na tym poziomie. Co to oznacza? Wizytę u laryngologa mamy dopiero we wrześniu. KOBIETA, 35 LAT ponad rok temu Laryngologia Dziecko Chrapanie to dolegliwość uciążliwa nie tylko dla samego chrapiącego, ale przede wszystkim dla osób śpiących razem z nim w jednym pomieszczeniu. Jeśli chrapanie jest ciche i zdarza się sporadycznie, problem nie jest wielkiego kalibru. Jeśli jednak chrapanie występuje często lub każdej nocy, a także jest donośne, powodując, że nie wysypia się ani chrapiący, ani współlokatorzy, należy podjąć kroki mające na celu zniwelowanie problemu. Skąd bierze się ta dolegliwość? Jak pozbyć się chrapania? Nawigacja:Jak pozbędę się chrapania raz na zawsze?Czy istnieje sposób na to jak przestać chrapać?Co jest dobre na chrapanie?Jak pozbędę się chrapania raz na zawsze?Jak wynika z badań, z problemem chrapania zmagają się najczęściej mężczyźni. W młodszym wieku dysproporcja między chrapiącymi mężczyznami a kobietami jest znaczna. Z wiekiem zaś, szczególnie po 60 roku życia, zmniejsza się ona. Jest to spowodowane zmianami zachodzącymi w organizmie wraz z wiekiem: pogłębiającym się zmniejszeniem elastyczności tkanek miękkich gardła, obniżeniem napięcia mięśniowego wskutek różnych chorób, a także otyłością. Chrapanie może osiągać nawet 90 decybeli głośności, powodując poważne problemy ze spokojnym snem – zarówno u osoby chrapiącej, jak i innych obecnych w pomieszczeniu. Chrapanie, choć z pozoru niewinne, może znacząco odbić się na stanie zdrowia osoby z tą dolegliwością. Chroniczne chrapanie prowadzi do zaburzeń snu, a to z kolei powoduje uczucie stałego zmęczenia. Chrapaniu często towarzyszą także bezdechy, a te są już niebezpieczne dla zdrowia. Jak się pozbyć chrapania? Czy istnieje sposób na to jak przestać chrapać?Owszem! Okazuje się nawet, że sposoby na to, jak przestać chrapać, są wręcz całkiem proste. W większości przypadków chrapanie nie jest groźne dla zdrowia – pod warunkiem jednak, że nie towarzyszą mu bezdechy. Jak je rozpoznać? Jeśli chrapanie ma tendencję narastającą i nagle następuje chwila ciszy, zakończona nagłym chrapnięciem – to bezdech. Im dłużej trwają przerwy w oddychaniu i im częściej się pojawiają, tym większe ryzyko niedotlenienia mózgu, serca, wątroby i nerek. Bezdechy mogą prowadzić do zaburzeń zdrowia: arytmii, nadciśnienia, a nawet zawału. Diagnoza pozwalająca ustalić, czy przyczyną chrapania nie są problemy ze zdrowiem, postawiona może być przez laryngologa, po badaniu stanu dróg oddechowych. Jeśli problem dotyczy Ciebie lub Twoich bliskich, warto przetestować kilka metod. Co jest dobre na chrapanie? Jak się pozbyć tego problemu?Zmiana pozycji snu – często chrapanie pojawia się przy spaniu na wznak. Język opada wówczas do tyłu i zaczynamy oddychać ustami, przez co następuje zwężenie kanału nosogardła i cieśni gardła, Spanie na boku pomoże zmniejszyć lub zwalczyć problemy z zbędnych kilogramów -osoby z nadwagą zwykle chrapią częściej i głośniej niż te z wagą prawidłową. Warto więc ćwiczyć – gimnastyka poprawia napięcie mięśni, a szczuplejsza szyja nie obciąża dróg preparatu ułatwiającego oddychanie – na rynku dostępnych jest wiele różnych, dostępnych bez recepty preparatów redukujących chrapanie. Dostępne są w postaci sprayów do spryskiwania gardła lub listków przyklejanych na infekcji – chrapanie pojawia się również w sytuacji infekcji dróg oddechowych – jeśli są niedrożne, odruchowo oddychamy ustami, co zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się i literaturaChrapanie we śnie Jak z tym walczyć?; Peter Spork; Pantera Books; Warszawa, 2009Zaburzenia oddychania w czasie snu – cz. 1; Mazur-Stążka M.; Służba Zdrowia 22-25/2008; (3723-3726): 46-48Sleep nasendoscopy: a technique of assessment in snoring and obstructive sleep apnoea; Croft CB, Pringle MB.; Clin Otolaryngol, 1991 Chrapanie, to uciążliwa przypadłość. Wpływa na utrudniony odpoczynek i przeszkadza znajdującemu się w sypialni partnerowi. Przyczyn, przez które chrapiemy jest wiele. Dobrze jest mieć ich świadomość i w miarę możliwości wyeliminować te, które zależą od nas samych. Dlaczego chrapiemy? Chrapanie jest to objaw zespołu zaburzeń oddychania w czasie snu. Polega on na wiotczeniu mięśni, przez co tylna część gardzieli zwisa, dotykając nasady języka. Chrapaniu sprzyja bardzo często niedrożny nos, co najczęściej związane jest z krzywą jego przegrodą. W normalnych warunkach, pozostająca mimo zwiotczałej gardzieli szczelina, jest wystarczająca dla oddychania; jednak, przy niedrożności dróg oddechowych, pojawia się trudność z nabraniem powietrza do płuc. Spowodowane nią zwiększenie stężenia dwutlenku węgla we krwi sprawia, że mózg pobudza do pracy dodatkowe mięśnie oddechowe, znajdujące się w przeponie i klatce piersiowej. Powoduje to gwałtowny wdech połączony z głośnym dźwiękiem, który zostaje wzmocniony, gdy pacjent śpi na plecach. Wówczas, język opada ku tyłowi, otwierają się usta i następuje obniżenie napięcia mięśnia bródkowo – językowego i wpływa to na zwężenie cieśni gardła. Nieprzyjemne dźwięki dobiegające z gardła podczas snu są wynikiem tego, iż gardziel i język wprawiane są w drgania, które mogą spowodować hałas nawet do 90 decybeli. Jest to dźwięk zbliżony do poziomu natężenia działania kosiarki elektrycznej i podobny do ruchu ulicznego. Dla porównania, odkurzacz daje dźwięki o natężeniu 40 dB, a przejeżdżający blisko motocykl bez tłumika 90 db. Zastanawiając się dlaczego człowiek chrapie, nie sposób pominąć innych czynników, które na to wpływają. Już Hipokrates bowiem zauważył, że polipy w nosie są przyczyną chrapania, a do innych powodów należeć może skrzywienie przegrody nosowej, deformacja nosa zewnętrznego, powiększenie małżowin, alergiczne lub infekcyjne zmiany zapalne błony śluzowej nosa i zatok przynosowych oraz przerost migdałków zarówno podniebiennych, jak i gardłowych. Również wydłużone podniebienie miękkie oraz języczek, są to czynniki, które zwężają drogę przepływu powietrza z nosa do gardła. Każdy kto przeszedł kiedykolwiek infekcje górnych dróg oddechowych doświadczył, iż towarzyszy jej niespokojny sen i ogromne zmęczenie następnego dnia. Jego przyczyną jest podwyższony opór dróg oddechowych, spowodowany obrzękiem błony śluzowej, który sprawia, że dla wprowadzenia tej samej objętości powietrza do płuc, potrzebne jest bardziej ujemne ciśnienie w klatce piersiowej, niż przy normalnym oddychaniu. Przy silnym podciśnieniu, miękka ściana gardła środkowego zaczyna się zapadać, wpływając na pojawienie się chrapania, zwłaszcza w pozycji leżącej. Już w 1969 roku, Rundecrantz zalecał pacjentom z zaburzeniami drożności nosa spanie w pozycji pod kątem 30 stopni, aby zmniejszyć opór nosa. Co nasila chrapanie? Już starożytni Grecy i Rzymianie na pierwszym miejscu wśród czynników nasilających chrapanie stawiali nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Otóż, okazuje się, że jednym z istotnych czynników nasilających chrapanie może być nadwaga. Chrapanie spowodowane jest wówczas przez tkankę tłuszczową, umiejscowioną w górnych rejonach ciała, takich jak szyja, klatka piersiowa, a także brzuch. Tłuszcz uciska wówczas górne drogi oddechowe i zwiększa ich opór, a także zmniejsza objętość klatki piersiowej, utrudniając w ten sposób oddychanie. Zastanawiając się dlaczego człowiek chrapie, warto też wspomnieć o pozycji ciała. Spanie na plecach sprzyja przesuwaniu się języka ku tyłowi i w dół. Jednakże, u osób z nadwagą i otyłych, chrapanie wydaje się być niezależne od obranej w ciągu nocy pozycji. Podobno Japończycy wynaleźli już nawet specjalną poduszkę z mikrofonem, która na odgłos chrapania podnosi się z jednej strony i odwraca głowę śpiącego na bok. Alkohol a chrapanie Alkohol zmniejsza napięcie mięśni górnych dróg oddechowych, języka i szyi. Wówczas bardziej wiotki język łatwiej opada ku tyłowi, zwęża światło gardła i utrudnia oddychanie, a gardło środkowe traci swoją sztywność i zapada się. Ponadto, alkohol, działając na poziomie ośrodkowego układu nerwowego, osłabia obronny mechanizm budzenia się. Starożytni doskonale znali wpływ alkoholu na chrapanie, o czym świadczą fragmenty pism Persjusza z I w. Jeden z uczonych zajmujących się zaburzeniami oddychania podczas snu – Christian Guilleminault, z Uniwersytetu Stanford, podając swoim pacjentom szklankę wina przed zaśnięciem, zaobserwował wyraźne nasilenie się zaburzeń oddychania podczas snu. Natomiast naukowcy z londyńskiego Centrum Snu, w kilkanaście lat później, zbadali dokładnie, jak wieczorny drink wpływa na jakość nocnego wypoczynku. Wyniki badań wskazują jednoznacznie, że alkohol skutecznie zaburza najbardziej efektywny etap snu, który daje najwięcej odpoczynku – fazę REM. Według innych badań, dawka alkoholu wypita wieczorem może prowadzić do zwężenia górnych dróg oddechowych, powodując epizody bezdechu sennego nawet u osób, u których zazwyczaj nie występują symptomy tego zaburzenia. U tych, którzy na niego cierpią, działanie alkoholu może powodować wydłużenie czasu trwania epizodów bezdechu, pogłębiając ewentualnie istniejące wcześniej jego objawy. Oddychanie przez usta a chrapanie Okazało się również, że oddychanie przez usta nie przeciwdziała zapadaniu się ściany gardła środkowego. Badania przeprowadzone w klinice Mayo wykazały, że zdrowi badani, śpiąc z nosem zatkanym watą, zaczęli donośnie chrapać, choć przedtem nigdy tego nie robili. Oddychanie ustami nie jest oddychaniem fizjologicznym i jako ciekawostkę można podać fakt, iż pewne plemię indiańskie świadomie uczyło dzieci spania z zamkniętymi ustami. Kto najbardziej chrapie? Statystycznie, chrapanie dotyczy nawet do 25 proc osób w wieku 18-24 lat. Według Fundacji Zdrowy Sen, regularnie chrapie około 6-8 proc dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, a w Polsce ok. 20 tys. pierwszoklasistów cierpi na zaburzenia oddychania podczas snu. Są na nie narażone szczególnie osoby o wydłużonym podniebieniu miękkim, przerośniętym języczku, powiększonych migdałkach, ze skrzywioną przegrodą nosową lub innymi nieprawidłowościami w budowie dróg oddechowych. Chrapanie przeważa u ludzi z nadwagą oraz u osób spożywających przed snem alkohol. Zdecydowanie częściej chrapią mężczyźni. Kobiety zwykle zaczynają chrapać dopiero po menopauzie, gdy przybierają na wadze; mężczyźni natomiast chrapią już nawet od 25. roku życia. Łączy się to z budową i ilością tkanki mięśniowej. Powodem jest to, że u kobiet drogi oddechowe są szersze i rzadziej pojawia się u nich przeszkoda w przepływie powietrza, która może prowadzić do chrapania. Mężczyźni mają mięśnie gardła bardziej rozbudowane, więc łatwiej zapadają się one pod własnym ciężarem. Dochodzi do tego też tłuszcz, który odkłada się w okolicach szyi i ściska „przewody” oddechowe. Przez chrapanie, najczęściej cierpią partnerzy, albowiem spanie w towarzystwie osoby chrapiącej może pozbawić nawet 5 godzin snu tygodniowo, co daje aż 260 godzin w roku. Ciekawostką jest fakt iż, gdy pewien amerykański autor opisywał grupę ok. stu pacjentów, którzy poddali się terapii przeciw chrapaniu, zapytał ich, dlaczego zdecydowali się na leczenie. Ponad 80 proc. pacjentów odpowiedziało mu, że robiło to dla swoich żon. Ale nie dla pierwszych, tylko już drugich. Co to jest bezdech senny i dlaczego na niego cierpimy? Według lekarzy zajmujących się badaniem snu, krótkotrwałe przerwy w oddychaniu są normalne i zdarzają się wszystkim ludziom. Sporadyczne chrapanie można bagatelizować, ale jeśli powtarza się ono co noc, warto się przebadać, gdyż droga oddechowa z czasem zwęża się, wiotkość mięśni gardła narasta i powoduje to w konsekwencji powstawanie bezdechów. Jeśli przerwy w oddychaniu pojawiają się częściej niż 10 razy w ciągu godziny, mówi się już nie o zwykłym chrapaniu, ale o zespole zwanym obturacyjnym bezdechem sennym (OBS). Jest to stan chorobowy, który może powodować kolejne, w tym bardzo groźne, problemy zdrowotne takie jak: udar mózgu, zawał, niedotlenienie mózgu, nadciśnienie tętnicze. Nieleczone bezdechy śródsenne mogą prowadzić również do zaburzeń rytmu serca, zaburzeń potencji, depresji, nasilenia cukrzycy i innych chorób ogólnoustrojowych. Bezdechy są to co najmniej 10, czasami nawet 60-sekundowe okresy, w czasie których podczas snu następuje przerwa w oddychaniu i towarzyszy im duże niedotlenienie. Jest to wynik zetknięcia się ścian gardła i zamknięcia drogi przepływu powietrza, które powoduje stopniowe zwiększanie wysiłku oddechowego. Wówczas, u chorego, pojawiają się coraz silniejsze ruchy oddechowe klatki piersiowej i brzucha, przy braku jednoczesnych wdechów i wydechów powietrza. Taka trudność, wpływa na wzrost dwutlenku węgla we krwi, co powoduje wybudzenie, którego chory zwykle sobie nie uświadamia. Przebudzenie wpływa na wzrost napięcia mięśni, co daje efekt udrożnienia gardła. Podczas kilkusekundowego bezdechu, organizm walczy o dostęp do tlenu, a wysiłek, który podejmuje odbija się na porannym samopoczuciu. Takich przerw w ciągu jednej godziny potrafi być aż 60, co łatwo policzyć może dać liczbę nawet kilkuset bezdechów w czasie jednej nocy. Normą jest występowanie do 5 bezdechów na godzinę. Śpiąca osoba, zazwyczaj nie zdaje sobie sprawy z nocnych zmagań, ale po przebudzeniu, odczuwa zmęczenie, senność, osłabienie koncentracji i bóle głowy. Te osoby budzą się i są od razu zmęczone, procesy myślowe nie przebiegają u nich tak sprawnie, jak powinny. Częściej, powodują one też wypadki w pracy i za kierownicą. Następują też zmiany w ich psychice. Obniża się sprawność intelektualna, a u mężczyzn – potencja. Dlatego partnerzy osób chrapiących powinni je obserwować w czasie snu. Jeśli bezdechy przydarzają się ich drugim połowom więcej niż 10 razy na godzinę i trwają dłużej niż 10 sekund – można podejrzewać chorobę. Szczególnie narażeni na bezdech senny są mężczyźni po 40. roku życia, którzy mocno chrapią oraz cierpią na nadciśnienie i nadwagę, a także kobiety po 55. roku życia, w okresie menopauzy, które także zmagają się ze zbyt wysokim ciśnieniem, nadwagą i mają problemy z gospodarką hormonalną. Prawdopodobnie, w Polsce na bezdech senny cierpi około 1,5-2 mln osób, z czego jest to 25 proc. mężczyzn i 11 proc. kobiet. Około 30 tys. z nich powinno się leczyć. Niestety, na walkę z obturacyjnym bezdechem sennym decyduje się przeciętnie tylko co trzeci badany. Chrapanie to nie tylko nieprzyjemne odgłosy dochodzące z sypialni! To często problem medyczny - chrapanie może być objawem bezdechu, a ten przyczyną depresji i nadciśnienia. Chrapania można się jednak pozbyć raz na zawsze - dzięki zabiegowi Celon. Spis treściChrapanie: groźny bezdechTylko pół godziny i po kłopocieZalety systemu Celon Chrapanie powstaje wskutek drgania wiotkiej części podniebienia i języczka. Podczas snu rozluźniają się mięśnie podniebienia miękkiego, a przy ułożeniu ciała na plecach język się cofa (zapada), usta otwierają i dochodzi do zwężenia kanału nosa oraz gardła. Powietrze coraz trudniej przeciska się do płuc, wiruje i wywołuje charakterystyczne dźwięki. Skutek – stopniowo zmniejsza się liczba wdechów, stają się one coraz płytsze, co prowadzi do zaburzenia naturalnego procesu oddychania i niedotlenienia. Chrapanie: groźny bezdech Z czasem pojawia się chwilowe zatrzymanie oddychania - bezdech sennym. Bezdech bywa niebezpieczny dla życia, a samo chrapanie jest zdecydowanie niezdrowe, bo niedotleniony organizm gorzej funkcjonuje. A ponadto po przebudzeniu osoba chrapiąca odczuwa bóle głowy, osłabienie, przygnębienie oraz zmęczenie. Po latach zaś chrapanie może być przyczyną kłopotów z koncentracją i zapamiętywaniem, a nawet osłabić libido, zwiększyć ryzyko wypadków i depresji, doprowadzić do zaburzeń pracy układu krążenia, np. do nadciśnienia czy przerostu prawej komory serca. Jest wiele metod likwidowania chrapania. Prezentujemy jedną z najnowszych – Celon. Japończycy wynaleźli specjalną poduszkę z mikrofonem, która na odgłos chrapania podnosi się z jednej strony i odwraca głowę śpiącego na bok. Z badań wynika, że ryzyko śmierci na skutek zawału serca lub udaru mózgu w grupie osób regparnie chrapiących jest 3,5 raza większe niż u tych, które chrapią rzadko lub wcale. Laboratoria snu (są też w Polsce) to kliniki zajmujące się diagnozowaniem i leczeniem zaburzeń snu. Chory podłączony jest na noc do specjalnych urządzeń, które rejestrują procesy zachodzące podczas snu, np. ruch powietrza przez nos i usta oraz głośność chrapania. Z powodu chrapania partnera co noc tracimy 1–1,5 godziny snu. Natężenie dźwięków, które wydobywają się z ust chrapiącego, może mieć wartość nawet 90 decybeli, czyli taką, jaką ma kosiarka do trawy... Tylko pół godziny i po kłopocie Przed zabiegiem lekarz przeprowadza dokładny wywiad, wykonuje badanie laryngologiczne, a w razie potrzeby także specjalne badanie, pozwalające ocenić stopień upośledzenia oddychania w czasie snu. Pacjent musi być co najmniej 4 godziny na czczo, a 2 godziny przed zabiegiem przyjąć 2 tabletki leku przeciwbólowego. Po miejscowym znieczuleniu małżowin nosowych oraz podniebienia miękkiego możliwe jest jego wykonanie, czyli – mówiąc fachowo – zastosowanie termoterapii bipolarnej Celon. Dzięki użyciu bipolarnej elektrody uzyskuje się unikalny efekt koagulacji niskotemperaturowej. Zabieg przeprowadza się w ambulatorium, jest on mało inwazyjny i bezkrwawy. Po wprowadzeniu w podniebienie miękkie specjalnej elektrody przepuszcza się przez nią prąd – tworzy się tzw. łuk elektryczny. Wysoka temperatura sprawia, że z precyzyjnie wybranych tkanek podniebienia odparowuje woda. W ten sposób powstają w jego wnętrzu maleńkie blizny, które podnoszą ściany podniebienia do góry. Podniebienie usztywnia się i już nie opada, nawet w czasie leżenia na wznak. Zabieg trwa zaledwie 20 do 40 minut. Niezawodny i bez komplikacji Bezpośrednio po zabiegu od razu można wrócić do normalnych zajęć. Przez 3–4 dni w gardle może się jeszcze utrzymywać obrzęk i niewielki ból, które można opanować dostępnymi bez recepty środkami przeciwbólowymi. Przez 2 dni dobrze jest mniej mówić, żeby nie przesilać gardła. Już po godzinie można zjeść posiłek, ale przez 5 kolejnych dni należy unikać potraw gorących, pikantnych i produktów o ostrych krawędziach, np. chipsów czy frytek. W pierwszych dniach gojenia chrapanie może się jeszcze nieco nasilić. Po wygojeniu gardła, należy się zgłosić na wizytę kontrolną. Gdyby chapanie nie ustało, zabieg zawsze można powtórzyć, ale z dotychczasowej praktyki wiadomo, że takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko – w 98 proc. przypadków dolegliwość nigdy nie po wraca. Zabieg nie jest opłacany przez NFZ. Zalety systemu Celon w trakcie przeprowadzania zabiegu w ogóle nie występuje krwawienie z tkanek (optymalna koagulacja) wystarczy zastosowanie tylko znieczulenia miejscowego po zabiegu powierzchnia gardła pozostaje nienaruszona (tzw. terapia śródmiąższowa) zastosowanie elektrody bipolarnej powoduje, że prąd nie przepływa przez delikatne narządy i tkanki głowy oraz szyi już godzinę po zabiegu pacjent może wrócić do normalnych zajęć. Domena panów, ale... Statystycznie rzecz ujmując, częściej chrapią mężczyźni. Szacuje się, że dotyczy to około 70 proc. z nich. Ale chrapie również ponad 25 proc. kobiet, zwłaszcza w okresie menopauzy. W Polsce problem ten dotyczy w sumie około 8 mln dorosłych osób. Większość z nich wydaje irytujące bliskich dźwięki o różnym natężeniu, które zazwyczaj cichną po zmianie pozycji ciała podczas snu. Jeśli bezdech pojawia się więcej niż 10 razy w ciągu godziny i trwa ponad 10 sekund – mówimy wtedy o zespole bezdechu sennego. Mogą mu towarzyszyć pocenie się i sinienie wskutek niedotlenienia. Bezdech i niedotlenienie będące skutkiem chrapania może być początkiem wielu chorób – układu oddechowego, krążenia, nerwowego. Poza wszystkim chrapanie jest utrapieniem dla współdomowników. miesięcznik "Zdrowie" Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: Michał Michalik, otolaryngolog Uczucie zatkanego nosa, częste infekcje, oddychanie przez usta, chrapanie – to mogą być objawy przerostu małżowin nosowych. Często idą w parze np. ze skrzywioną przegrodą lub polipami. Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem leczenia jest zabieg chirurgiczny, który przynosi szybką ulgę. Co to jest przerost małżowin nosowych? Małżowiny nosowe to biegnące wzdłuż przewodu nosowego zgrubienia tkanki – uwypuklenia błony śluzowej, zlokalizowane symetrycznie wobec siebie. Znajdują się na bocznych ścianach jamy nosa. Pełnią ważną rolę w układzie oddechowym – ogrzewają wdychane powietrze i oczyszczają je. Jednakże w wyniku różnych czynników może dojść do powiększenia małżowin. Wśród czynników tych najczęstszymi są skrzywiona przegroda nosowa, częste infekcje, długotrwała praca na zimnym powietrzu, a także czynniki drażniące, np. dym papierosowy lub silne środki chemiczne. Czynnikiem sprzyjającym przerostowi małżowin jest też częste stosowanie dostępnych bez recepty kropli obkurczających błonę śluzową nosa. Powodują one chwilowe udrożnienie dróg oddechowych, jednak nie bez przyczyny ulotki tego typu leków wskazują, iż bez konsultacji lekarskiej nie można ich stosować dłużej niż 7-10 dni. Po takim czasie bowiem przestają one działać. Naturalną reakcją organizmu jest wtedy regeneracja. Niestety, w wyniku tego procesu małżowiny nosowe stają się obszerniejsze. Przerost małżowin nosowych – objawy Typowym objawem przerostu małżowin nosowych jest zaburzenie drożności dróg oddechowych. Pacjenci skarżą się wtedy na uczucie zatkanego nosa. Często pojawia się ono raz z jednej, raz z drugiej strony. Oczywiście w czasie infekcji taki stan rzeczy jest fizjologiczny. Jeśli jednak pojawia się także w okresach braku kataru, wymaga konsultacji laryngologicznej. Kolejnym objawem przerostu małżowin nosowych są częste katary – nierzadko charakteryzują się występowaniem wodnistej wydzieliny, która nie gęstnieje wraz z postępem choroby. Pojawiają się nawracające zapalenia zatok przynosowych, ale także zapalenie trąbek słuchowych. Pacjent z przerostem małżowin nosowych śpi z otwartymi ustami. Często też chrapie. Chrapanie zawsze jest objawem nieprawidłowości w organizmie i nie może być bagatelizowane. Innym symptomem przerostu małżowin jest zaburzenie powonienia. Dolegliwości wynikające z nieprawidłowości w obrębie dróg oddechowych często łączą się ze sobą. W wypadku przerośniętych małżowin niespecyficznym objawem mogą być częste anginy, zapalenia gardła i krtani. Choroby te pojawiają się w wyniku spływania wydzieliny po tylnej ścianie gardła. Jak rozpoznać powiększone małżowiny nosa? Wszystkie powyższe objawy świadczą o tym, że w obrębie dróg oddechowych występują jakieś nieprawidłowości. Czym szybciej udamy się laryngologa, tym sprawniej będzie przebiegać leczenie. Diagnoza przerośniętych małżowin nosowych opiera się przede wszystkim na wywiadzie z pacjentem oraz na badaniu endoskopowym. Dzięki niemu laryngolog może szybko rozpoznać źródło problemu. Aby leczenie przebiegało kompleksowo, lekarz zleci też wykonanie badania obrazowego, np. tomografii komputerowej. Pozwoli ona ocenić, czy oprócz przerostu małżowin nie występuje też inny problem, np. polipy w zatokach lub skrzywiona przegroda nosowa. Sposoby leczenia przerośniętych małżowin Najbardziej skuteczną metodą leczenia przerośniętych małżowin nosowych jest ich zabiegowe zmniejszenie. Polega ono na usunięciu nadmiaru tkanki. Współczesna laryngologia zastąpiła klasyczne cięcie chirurgiczne metodami mniej inwazyjnymi – laseroterapią, diatermią radiofalową oraz kriochirurgią. Za pomocą specjalistycznych narzędzi laryngolog pozbywa się przerośniętej tkanki, nie pozostawiając po zabiegu otwartej rany. Dzięki temu możliwe jest znaczne ograniczenie krwawienia. Sprawnie przeprowadzony zabieg nie wymaga założenia tamponady. Jeśli mamy do czynienia wyłącznie z przerostem małżowin nosowych, możliwe jest wykonanie szybkiego – około 20-minutowego – zabiegu, który nie wymaga nawet hospitalizacji. W zależności od skali problemu oraz występujących innych nieprawidłowości (np. skrzywionej przegrody, polipów), zabieg wykonuje się w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym. Kilka godzin przed operacją należy powstrzymać się od jedzenia, picia oraz palenia papierosów. W zależności od stanu zdrowia pacjenta, lekarz może zalecić wcześniejsze wykonanie dodatkowych badań, np. morfologii krwi lub EKG. Przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu zmniejszenia przerośniętych małżowin jest czynna infekcja dróg oddechowych lub infekcja ogólna, a także złe samopoczucie pacjenta. Zabiegu nie wykonuje się u osób przyjmujących leki rozrzedzające krew. Środki tego typu należy odstawić po konsultacji z lekarzem prowadzącym. Zalecenia po zabiegu Przez tydzień pacjent powinien odpoczywać, unikać wysiłku fizycznego, gorących kąpieli i sauny. W tym czasie niewskazane też są loty samolotem oraz nurkowanie, ze względu na zmiany ciśnienia. Ryzyko powikłań to takiej operacji jest znikome. W bardzo rzadkich przypadkach dochodzi do tworzenia zrostów. Jednak zdecydowana większość pacjentów odczuwa pozytywne efekty już po kilku tygodniach od zabiegu. Jeśli operacja obejmowała też korektę innych nieprawidłowości, na poprawę mogą czekać do 4-5 miesięcy. Po zabiegu redukcji przerośniętych małżowin nosowych pacjent odczuwa znaczną poprawę w postaci udrożnienia dróg oddechowych, ograniczenia częstotliwości występowania infekcji i innych dolegliwości. Wielu pacjentów po raz pierwszy od wielu lat zaczyna spać z zamkniętymi ustami i pozbywa się uciążliwego chrapania. Co istotne, usunięcie zaburzeń w obrębie dróg oddechowych wpływa pozytywnie na cały organizm, który jest lepiej dotleniony. Tym samym przekłada się też na lepsze samopoczucie, poprawę pamięci oraz koncentracji. Zmniejszenie przerośniętych małżowin to stosunkowo prosty i mało inwazyjny zabieg, który w istotny sposób poprawia jakość życia.

chrapanie z zamkniętymi ustami